wtorek, 25 sierpnia 2015

nawiedzony samochodzik !

Chciałabym podzielić się z Wami historią, która wydarzyła się naprawdę. Było to kilka lat temu w nocy około 2. Moi rodzice spali wtedy w sypialni, a ja w swoim pokoju. Koło ich szafy leżał mój zdalnie sterowany samochodzik, lecz nie miał w sobie baterii i nie było pilota. W pewnym momencie samochodzik zaczął wariować. Sam jeździł, dobijał się do ścian i nie mógł przestać. Moja mama szybko zerwała się z łóżka, nie wiedziała co się dzieje. Myślała, że to tata się nim bawi, ale on spał. Po kilku minutach wszystko ucichło... Poszła dalej spać. Gdy niedawno rozmawiałam z nią o tym, powiedziała, że samochodzik musiała zasilać jakaś energia, czyli duch. Mógł to być duch babci mojego taty, ponieważ 2 tygodnie po tym zdarzeniu miała być wigilia, a moi rodzice się trochę kłócili i może ona chciała dać im znak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz